Portal dzień dobry Brodnica w celu świadczenia usług lepszej jakości wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies).
Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkownika.

"Stop mordercom dzieci" - o bezpieczeństwie na drogach cz. I

wyświetleń: 43818 listopada, 08:09 | źródło: Rafał Żurawski
Fot. policja.gov.pl

„W ubiegłym roku w wypadkach drogowych zginęło 25 300 osób, a jeszcze więcej odniosło poważne obrażenia, które wpłynęły na ich życie. Za tymi danymi kryją się losy wielu osób pogrążonych w żalu i przepełnionych bólem. Bezpieczeństwo ruchu drogowego należy oczywiście do kompetencji dzielonych z państwami członkowskimi, ale uważam, że UE może zrobić więcej, aby lepiej chronić Europejczyków… Cel jest jasny: zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych na naszych drogach.”

Komisja Europejska - Komisarz ds. transportu Violeta Bulc (IV.2018)

 

W zeszłym roku w Polsce na przejściach dla pieszych zginęło 259 osób, a 4029 zostało rannych z czego 205 pieszych zginęło a 3361 osób zostało rannych przez kierowców, którzy nie ustąpili pierwszeństwa pieszym. W naszym województwie w tym roku od stycznia do końca października na przejściach dla pieszych doszło do 101 wypadków, 9 osób zginęło a 109 zostało rannych. Prócz pieszych było jeszcze prawie 4 tysiące rannych i 220 zabitych rowerzystów.

 

Ogółem w wypadkach drogowych zginęło  w Polsce w 2017 roku 2831 osób a prawie 40 tysięcy zostało rannych. 38 % ofiar wypadków, to tak zwani „niechronieni” uczestnicy ruchu drogowego. Nie mieli pasów bezpieczeństwa, poduszek powietrznych, nie chroniła ich karoseria samochodu. I chociaż w ostatnim dziesięcioleciu liczba wypadków zmniejszyła się o ponad 16 tysięcy a liczba zabitych o prawie połowę to liczby ciągle porażają. Jesteśmy w czołówce najgorszych krajów Europy jeżeli chodzi o bezpieczeństwo na drogach.

 

Mamy jednak możliwości, żeby to zmienić. Jesteśmy niemal w tej samej sytuacji, jak kraje zachodnie były w latach 70-tych. Moglibyśmy skorzystać z ich trudnych lekcji, a nie odrabiać swoje. I skorzystać z ich dobrych praktyk, a nie promować nasze praktyki bezczynności.

 

O czym mowa? Zapraszam, na krótką wycieczkę i lekcję historii do Holandii.   

Należałoby cofnąć się do czasów napoleońskich bo to właśnie Napoleon - około 1806 roku - nakazał budować drogi w kraju, gdzie głównym środkiem transportu były barki rzeczne.  Utrzymanie dróg ze względu na położenie kraju i liczne powodzie było jednak problematyczne i kosztowne. Mijały lata a w  drugiej połowie XIX wieku szerokie napoleońskie drogi zwężono (zmniejszył się przez koszt ich utrzymania). Przestrzenie powstałe w ten sposób wokół szlaków komunikacyjnych posłużyły później jako ścieżki rowerowe i wyłożono je czerwoną cegłą (tu również zadecydował koszt surowca). Rowery stały się najpopularniejszym środkiem lokomocji w Holandii i tak było do II Wojny Światowej.  Tutaj mała ciekawostka. Holendrzy do tej pory mają powiedzenie skierowane do Niemców: „Oddaj mi najpierw mój rower” – w czasie IIWŚ Niemcy zarekwirowali ponad 10 tysięcy holenderskich rowerów na potrzeby armii. 

 

W latach pięćdziesiątych XX wieku wzbogacające się społeczeństwo holenderskie zaczęło masowo przesiadać się do samochodów. Budowano nowe drogi i autostrady.  Sytuacja utrzymywała się do początku lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Wzrost aut na drogach nie przyniósł samych pozytywów. Ze większą liczbą kierowców zwiększyła się liczba wypadków. Przełomowym był rok 1971 kiedy na drogach zginęło ponad 400 dzieci. Holendrzy rozpoczęli kampanię „Stop mordercom dzieci”.

 

 

I zmienili wszystko…

To nie była akcja, podczas której rozdaje się światełka odblaskowe w przedszkolach. Przez ostatnie  dwadzieścia lat miasta były podporządkowywane samochodom; sytuacja zaczęła się zmieniać teraz miasta zaczęto podporządkowywać „niechronionym”. Źródłem problemu okazały się samochody i przestrzeń dla nich zarezerwowana. Masowo powstawały ścieżki rowerowe oddzielone od ruchu samochodowego. Dzieci uczono jeździć na rowerach już od najmłodszych lat. Punkt ciężkości się zmienił. Konsekwentnie i efektywnie powstawały od lat 70-tych: dwukierunkowe drogi rowerowe, jednokierunkowe drogi rowerowe znajdujące się po obu stronach jezdni. Troska o bezpieczeństwo to nie tylko infrastruktura. Każdy rowerzysta ma obowiązek umieszczenia świateł przednich i tylnych a także odblasków, a ich brak to możliwość mandatu w wysokości 55 euro za każde (i 35 za brak odblasków) – to o wiele więcej niż w Polsce. Nie ma obowiązkowego kasku dla dzieci. Według badań kask daje tylko zwodnicze poczucie bezpieczeństwa a rowerzyści mają być zawsze uważni na drodze i tego się uczy od najmłodszych lat. W 2019 roku w Holandii zostanie również wprowadzony całkowity zakaz używania telefonów podczas jazdy. Dotychczas było to dozwolone, ale zmiany chce ponad 75 procent mieszkańców Niderlandów – i tu zakaz zostanie wprowadzony szczególnie z myślą o ochronie młodych ludzi, którzy coraz częściej wpatrzeni w smartfony stwarzają zagrożenie na drodze.

 

Czas na refleksję… Sytuację na naszych drogach można trochę porównać do tej z początku lat 70-tych. Jedyny plus to taki,  że tendencja wypadków drogowych jest malejąca a nie rosnąca. Mamy nowe drogi i coraz więcej aut na drogach (ponad 22 miliony do połowy zeszłego roku). Potrzeba nam budowy bezpiecznych dróg dla rowerzystów i pieszych. Potrzeba zmiany mentalności kierowców, ponieważ pozostali uczestnicy ruchu drogowego są według nich po prostu gorsi – gorsi bo słabsi na drodze. Ważne są lokalne inicjatywy i aktywne działanie władz samorządowych. Ścieżki rowerowe, nauka jazdy na rowerze dla dziecka w warunkach rzeczywistych (to również wpajanie najmłodszym poprawnych nawyków zachowania na drodze), poprawa infrastruktury miejskiej przyjaznej dla pieszych i cyklistów, „inteligentne przejścia” -  jest wiele przykładów dobrych praktyk i tego co powinno być już zrobione. Również w Brodnicy.

 

A o dobrych i „słabiutkich” pomysłach w kolejnej części.

 

 


Polecamy również: 

"W praktyce, nie w teorii" - o bezpieczeństwie na drodze cz. II
   
"Dobrych praktyk ciąg dalszy – Wizja zero" - o bezpieczeństwie na drogach cz. III
   

Podziel się z innymi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Facebook Instagram Twitter YouTube Google+