ciasteczka Portal Dzień Dobry Brodnica w celu świadczenia usług lepszej jakości wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies).
Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkownika.

Dzień Dobry Brodnica



dodaj news

Słów kilka o kandydatach na burmistrza Brodnicy

20 września, 10:08 | źródło: własne

Co mogą powiedzieć o sobie kandydaci i kandydatka na burmistrza? My już wiemy a teraz chcemy przedstawić państwu kilka informacji o osobach, które startują w tegorocznych wyborach samorządowych o fotel burmistrza Brodnicy.

Kandydat KWW Przyszłość Brodnicy Jarosław Radacz i kandydat KW Prawo i Sprawiedliwość Jacek Tyburski udzielili nam obszernych informacji na zadane przez nas pytania. Niestety kandydatka KWW Kocham To Miasto nie udzieliła nam odpowiedzi. Szkoda :( 

 

Pierwsze pytanie jakie zadaliśmy to:

1. Jestem kandydatem/kandydatką na burmistrza Brodnicy, bo?

 

Jarosław Radacz: Miasto nie należy do polityków, którzy traktują je, jako obszar nieustającej kampanii wyborczej, ale do nas – jego mieszkańców. Nie należę do żadnej partii politycznej, nie popiera mnie żadne polityczne ugrupowanie. Zarządzanie i administrowanie miastem to dużo więcej niż wydawanie pieniędzy i ustalanie opłat, zresztą, najniższych w całym województwie kujawsko-pomorskim. Brodnica potrzebuje przemyślanych inwestycji i rozsądnej gospodarki budżetowej. Mam świadomość, że w okresie wyborczym żywicie Państwo jako wyborcy przekonanie, że jedyne, co możecie usłyszeć od kandydatów to obietnice. Jako kandydat na burmistrza nie zamierzam takich składać. Jestem burmistrzem otwartym na Państwa potrzeby i pomysły, dlatego śmiało mogę powiedzieć, że Brodnica jest miastem dialogu i współpracy pomiędzy mieszkańcami, a Urzędem Miejskim. Nie zarządzam miastem przez pryzmat interesu swojego i swoich popleczników. Nadal mam dużo do zrobienia dla Brodnicy, chcę by miasto prężnie się rozwijało i nadal chcę mu służyć swoją wiedzą, doświadczeniem i sercem.

 

Jacek Tyburski: Widzę niewykorzystany potencjał tego miasta, mam wystarczające doświadczenie, wiedzę, energię i poparcie społeczne by wprowadzić w nim zmiany. Inspiruje mnie ludzka kreatywność, różnorakie spojrzenie na rzeczywistość i aktywność lokalnych liderów społecznych. Mam dość stwierdzenia, że „się nie da” i chcę zrobić rzeczy konkretne.

 

2. Jak i gdzie Pan/Pani spędza wolny czas?

 

Jarosław Radacz: Nie mam dużo czasu wolnego, dlatego kiedy znajduję już chwilę, na wypoczynek wykorzystuję ją maksymalnie. Urlop spędzamy z żoną w podróżach, a relaksuje mnie praca w przydomowym ogródku.

 

Jacek Tyburski: Ostatnio najczęściej nad jeziorem z rodziną, ale również podróżując od czasu do czasu. Lubię poznawać nowych ludzi i nowe miejsca. To niesamowicie ubogaca.

 

3. Jakie organizacje pozarządowe Pan/Pani zna i z jakimi chciałby współpracować dla dobra miasta?

 

Jarosław Radacz: Mam ogromny szacunek do organizacji zrzeszających seniorów, ale doceniam też działania pasjonatów, którzy oddają swoje serce i czas temu, co kochają. Nie mogę nie wymienić STOWARZYSZENIA "RAZ DO ROKU", które organizuje świetne koncerty połączone ze zbieraniem datków na rzecz Domu Dziecka w Brodnicy, czy STOWARZYSZENIA PRZYJACIÓŁ KULTURY I SZTUKI "BRACTWO", którego flagowa impreza, czyli Brodnicka Uczta Teatralna, co roku ściąga do Brodnicy kilkuset młodocianych artystów z całej Polski. Ostatnio brałem udział w wydarzeniu, którego uczestnikami byli członkowie BRODNICKIEGO STOWARZYSZENIE MOTOCYKLISTÓW BROBIKERS. W Brodnicy działa prawie sto organizacji pozarządowych, z którymi miasto - wbrew powszechnej opinii - ściśle współpracuje.

 

Jacek Tyburski: Grupy eksploracyjne z racji kontynuacji badań historycznych i konieczności wznowienia badań archeologicznych w mieście; LOK z racji na ważną rolę społeczną i obronną; PTTK i Jaśkowa Droga w trosce o turystyczny charakter Brodnicy i ważny wpływ na bezpieczeństwo i komunikację turystycznych ścieżek; organizacje związane z żeglarstwem szczególnie w odniesieniu do najmłodszych Brodniczan. Wszelkie organizacje kombatanckie i naszych seniorów znajdą u mnie zawsze otwarte serce z racji na szacunek i wdzięczność, którą darzę osoby starsze, ich doświadczenie i miłość do miasta. Ponadto organizacje związane z obronnością, które mają obecnie duży wpływ na kształtowanie się postaw szczególnie u młodzieży – będę je wspierał i zachęcał do jeszcze większego zaangażowania na rzecz miasta. Tak naprawdę każda organizacja wnosząca jakąś wartość w funkcjonowanie Brodnicy jest jego kapitałem i nie sposób wymienić wszystkich. Obecna władza ma otwarte drzwi dla jednych, a zamknięte dla innych (patrz np. Jaśkowa Droga). Ja jestem zawsze otwarty na dialog i dyskusje, choć mam bardzo określony światopogląd. Moi znajomi i internauci potrafią to sami ocenić.

 

4. W jakim wydarzeniu kulturalnym Pan/Pani uczestniczyła w naszym mieście?

 

Jarosław Radacz: Jako burmistrz uczestniczę prawie we wszystkich wydarzeniach w Brodnicy i zapewniam, że nie jest to dla mnie tylko obowiązek, ale również przyjemność. Bardzo lubię przeglądy artystyczne organizowane przez kluby seniora oraz stowarzyszenia działające na rzecz osób niepełnosprawnych - panuje na nich atmosfera nieporównywalna do żadnej innej. Szczególnie jednak lubię uczestniczyć w imprezach, na których występują brodniccy artyści, bo mamy czym się chwalić. Koncerty walentynkowe, na których występują wychowankowie Brodnickiego Domu Kultury to prawdziwe artystyczne wydarzenia, a ostatnio udało mi się zajrzeć na Rap Reggae Night. Choć osobiście wolę rocka, to cieszę się, że Brodnica zaspokaja różne gusta muzyczne.

 

Jacek Tyburski: Ostatnio na koncercie akordeonowym. Sam gram m.in. na tym instrumencie więc podziwiam jego wirtuozów.

 

5. Co wymaga szczególnej uwagi dla naszego miasta i jak można sobie z tym poradzić?

 

Jarosław Radacz: Bardzo ważne zadanie, które nie zostało zrealizowane, to obwodnica południowo-wschodnia. Na usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że koszt tego zadania to 70 mln zł, a nasz budżet po stronie przychodów wynosi 130 mln. zł. Te cyfry pokazują jak kosztowne dla miasta jest to przedsięwzięcie. Trudno to zadanie realizować ze środków własnych Musimy pozyskać fundusze zewnętrzne, a to wymaga czasu. W przeciwnym razie wszelkie inwestycje w mieście musiałyby by być wstrzymane. Można też budowę obwodnicy rozłożyć na lata. To z kolei się nie opłaca, bo jest taka zasada im krócej budujesz tym taniej to wychodzi. Ponadto co jest najważniejsze, utrudnilibyśmy życie mieszkańcom.  Rozsądek nakazuje zabezpieczyć pieniądze z zewnątrz i później ruszyć pełną parą z budową obwodnicy. A to już w następnej kadencji. Mamy pewne obietnice dotyczące tej inwestycji, będziemy lobbować w tej sprawie. Chcę także zmodernizować system monitorowania miasta, sprowadzić go do Magistratu i zapewnić całodobową obserwację. Oczywiście, to nie stanie się w jednym roku, gdyż jest to kosztowne przedsięwzięcie, ale chciałbym, aby w przyszłej kadencji system zaczął już funkcjonować. Mam nadzieję, że przede wszystkim poprawi się bezpieczeństwo mieszkańców no i uważam, że będzie mniej kosztów związanych z naprawą umyślnych szkód czynionych na terenie miasta.

 

Jacek Tyburski: Szczególnej uwagi wymaga sukcesywne przystosowywanie miasta do rosnącej liczby osób starszych, ale i dzieci oraz malejącej drożności dróg. Działania urbanistyczne muszą wybiegać daleko w przyszłość. Często odnoszę wrażenie, że dzisiaj budowane ulice czy chodnik za kilka lat będą zbyt wąskie. Stawiamy bloki wszędzie, ale czy ktoś przewiduje skutki takiej dowolności?

 

6. Jakie książki o mieście ostatnio Pan/Pani przeczytała? Co można z nich wywnioskować?

 

Jarosław Radacz: Polecam każdemu książkę „Album brodnickie”, nieżyjącego już wielkiego brodniczanina, pana Mariana Bizana. To dobra literatura o naszym mieście, napisana piękną polszczyzną, w jakiej wysławiał się pan Marian. Przede mną jeszcze lektura książki pani Kasi Puzyńskiej, “Utopce”, którą bardzo chcę przeczytać, zwłaszcza, że to właśni fani z Brodnicy organizują pani Puzyńskiej znane już w całym kraju zloty miłośników jej twórczości.

 

Jacek Tyburski: Piotra Grążawskiego o gwarze brodnickiej. Przednie :)

 

 

7. Co jest obowiązkiem magistratu wobec mieszkańców i czego nie powinno być w programie wyborczym?

 

Jarosław Radacz: Dla samorządu ważne jest, żeby miasto dobrze funkcjonowało. Są działania, które po prostu muszą być realizowane – wywóz śmieci, dostawy wody, odprowadzanie ścieków, troska o czystość miasta i zieleń, sprawna komunikacja miejska, oświetlenie ulic, remonty dróg i chodników. O tym nie można zapominać i co najważniejsze, tak miastem zarządzać, by na wszystko starczyło. Nie muszę obiecywać darmowej komunikacji, bo udało się ją wprowadzić oraz jestem dumny z tego, że Brodnica, pod względem opłat komunalnych, jest najtańszym miastem w naszym województwie, a 9 w kraju. Kampania wyborcza rządzi się swoimi prawami, wielu kandydatów szafuje słowami, które przecież nic nie kosztują. Obiecują więc rzeczy, które i tak są w zadaniach samorządu, ale wierzę w inteligencję wyborców, którzy potrafią odróżnić pozorny blichtr od konkretnych działań (o zadaniach samorządu więcej tutaj:  http://www.wz.uw.edu.pl/pracownicyFiles/id9543-9%20-%20Zadania%20samorz%C4%85du%20terytorialnego.pdf).

 

Jacek Tyburski: Służba. Urzędnik to fachowiec w służbie mieszkańców, który jest empatyczny, ale i uczciwy wobec prawa. W programie wyborczym nie powinno być gry na emocjach.

 

8. Co na dzień dzisiejszy sprowadza turystów do miasta?

 

Jarosław Radacz: Kiedy obejmowałem stanowisko burmistrza Brodnicy podkreślałem, że Brodnica to miasto, z potencjałem turystycznym, który powinien być ukierunkowany przede wszystkim na turystę weekendowego, bądź jednodniowego. Mamy piękne zabytki i ciekawą historię, ale turysta, który przyjeżdża do Brodnicy to przede wszystkim ten, który szuka oddechu nad jeziorami naszego pojezierza oraz rozrywki w deszczowe dni. Latem Brodnica żyje mnogością artystycznych wydarzeń, że wspomnę tylko Koncerty Balkonowe, Dni Brodnicy czy przeglądy muzyczne czy teatralne. Mamy dużo zielonych miejsc do wypoczynku, dobrą infrastrukturę nad jeziorem, bazę sportowo-rekreacyjną, ścieżki rowerowe dookoła naszego jeziora, dobrą bazę hotelowo-restauracyjną i ciekawe propozycje spędzania wolnego czasu.  Samorząd nie o wszystko może zadbać. Na przykład, baza hotelowa czy restauracyjna to domena przedsiębiorców, podobnie jak komercyjna oferta spędzania wolnego czasu. Samorząd dba o tereny zielone, jak Park Jana Pawła II - największy w centrum teren zielony, będzie zmodernizowany za rok, podobnie jak brzegi jeziora po lewej stronie. Będziemy też inwestować środki, w tzw. lasek miejski. Od maja do września turysta, który odwiedza Brodnicę, ma możliwość brania udziału za darmo w bardzo wielu większych i mniejszych imprezach kulturalnych. Oferta ta jest różnorodna i skierowana do różnych grup wiekowych, i co najważniejsze, jest systematycznie poszerzana. Nasze muzeum tylko w sezonie wakacyjnym odwiedza średnio 4 tysiące turystów. Poza tym turysta może skorzystać z propozycji OSiR: kortów tenisowych, skateparku, siłowni, kręgielni, boisk. Chcę jednak powiedzieć o jednej sprawie, z której może nie wszyscy zdają sobie sprawę. Brodnica jest miastem, do którego turysta przyjeżdża na jeden do kilku dni. I taki turysta nie będzie się u nas nudził. Ale zdecydowana większość turystów szuka wypoczynku na Pojezierzu nad jeziorami, a Brodnicę traktuje jako miejsce wypadowe.

 

Jacek Tyburski: Średniowieczna architektura, Drwęca, pobliskie jeziora i szlak turystyczny na Mazury. Sporo osób związanych ze sportem przyjeżdża w nasze strony. To najczęściej ludzie młodzi, którzy opowiedzą o Brodnicy w kraju. Również fakt działających firm, będących w jakimś stopniu przedstawicielami naszego miasta w kraju i za granicą sprawia, że odwiedzający je goście natrafiają na brodnickie atrakcje, ale i niedoróbki. Obecny włodarz, pomimo wielu tak nadarzających się okazji i szans nie rozumie, i przez to nie zauważa potrzeb i oczekiwań turystów. A możemy mieć tutaj taki własny „gotyk na dotyk”, taki mały Toruń.

 

9. Jak przyciągnąć do miasta inwestorów i turystów?

 

Jarosław Radacz: Stwarzanie warunków do zakładania firm w naszym mieście, czyli posiadanie terenów inwestycyjnych przygotowanych pod ich potrzeby. My to mamy, bo przecież czeka na inwestorów 6 hektarów w Brodnickim Parku Przemysłowym. Dajemy ulgi w podatkach dla tych firm, które chcą u nas zainwestować oraz chcą zwiększyć zatrudnienie. Działa w Urzędzie Centrum Obsługi Inwestora. Ale w naszym mieście inwestorzy mają inny problem. Brakuje tutaj rąk do pracy. Kiedy duży inwestor bada rynek pracy, od razu dowiaduje się, że będzie miał kłopoty z zatrudnieniem pracowników. Wszyscy przecież wiemy, że nasze największe firmy zatrudniają osoby z zagranicy, by utrzymać ciągłość produkcji. Stawiamy więc na lokalny biznes i na rozwój tych firm, które już działają, wspierając je między innymi poprzez poprawienie infrastruktury drogowej prowadzącej do ich zakładów. Organizujemy konferencje, szkolenia dla tych, którzy chcą utworzyć przedsiębiorstwo. Dla inwestorów ważne jest, by miasto, w którym zakładają lub rozwijają swoją firmę, było przyjazne dla ich pracowników. Brodnica taka jest. Darmowa komunikacja, najniższe w województwie opłaty za usługi komunalne, to są fakty.

 

Jacek Tyburski: Dzisiaj inwestorzy poszukują przede wszystkim pracowników, a dobrzy specjaliści chcą mieszkać w ładnym, wygodnym i czystym mieście, które zaoferuje ich rodzinom usługi na wysokim poziomie. Turyści poszukują klimatu i atrakcji. To właśnie te elementy winny wyróżniać Brodnicę spośród innych miast.

 

10. Jak wyglądają plany inwestycji w Pana/Pani programie wyborczym i z skąd będą pozyskiwane na to środki?

 

Jarosław Radacz: Jest ich dużo, i co najważniejsze, są to zadania, które zrealizujemy. Nie obiecuję gruszek na wierzbie, bo to najprościej rzucać chwytliwe, populistyczne hasła w kampanii wyborczej nie myśląc skąd będą na to pieniądze. Nie zawsze i nie na wszystko daje Unia Europejska, warto o tym pamiętać i nie dać się omamić hasłem, że na wszystko będą pieniądze zewnętrzne. W pierwszej kolejności dokończymy modernizację parku Jana Pawła II, tak by park był miejscem rekreacji wypoczynku i edukacji ekologicznej. Czeka nas także dokończenie turystycznego i rekreacyjnego zagospodarowania brzegu jeziora tzw. starej plaży. Będzie to w latach 2020-21. W przyszłym roku zbudujemy nowoczesne i dostosowane do potrzeb sportowców i kibiców trybuny na stadionie miejskim. Na te zadania mamy już projekty, pozwolenia budowlane. Czekamy na rozstrzygnięcie konkursu z RPO i mamy nadzieję otrzymać dofinansowanie na park jeszcze w tym roku. Trybuny na stadionie i nową plażę nad jeziorem wraz z infrastrukturą będziemy realizować ze środków własnych, ale jeżeli pojawi się możliwość zdobycia środków czy to z Ministerstwa Sportu czy z Urzędu Marszałkowskiego, o takie będziemy wnioskować. Również w przyszłym roku przystąpimy do rozbudowy Brodnickiego Domu Kultury, gdzie znajdzie się sala kinowo-rekreacyjna. Mamy na to już pieniądze z Unii. Planuję również w przyszłej kadencji zbudować halę widowiskowo-sportową przy SP 4. Mamy już projekt, będziemy chcieli pozyskać dofinansowanie na to zadanie z Ministerstwa Sportu bądź z Ministerstwa Edukacji. Przy szkole powstanie bardzo nowoczesny obiekt służący nie tylko uczniom, ale również mieszkańcom pobliskich osiedli. Kolejne zadanie do realizacji to budowa lodowiska, o którym od kilku lat rozmawiamy z mieszkańcami. Na to zadanie będziemy pozyskiwać pieniądze z Ministerstwa Sportu i będą pieniądze z budżetu. No i oczywiście nie zapominamy o dokończeniu obwodnicy. Koszt tego zadania to 70 mln zł, a nasz budżet po stronie przychodów wynosi 130 mln. zł. Te cyfry pokazują jak kosztowne dla miasta jest to przedsięwzięcie. Trudno to zadanie realizować ze środków własnych. Musimy pozyskać fundusze zewnętrzne, a to wymaga czasu. W przeciwnym razie wszelkie inwestycje w mieście musiałyby być wstrzymane. Można też budowę obwodnicy rozłożyć na lata. To z kolei się nie opłaca, bo jest taka zasada, im krócej budujesz tym taniej to wychodzi. Ponadto, co jest najważniejsze, utrudnilibyśmy życie mieszkańcom. Rozsądek nakazuje zabezpieczyć pieniądze z zewnątrz i później ruszyć pełną parą z budową obwodnicy. A to już w następnej kadencji. Mamy obietnice dotyczące tej inwestycji, ale nadal musimy lobbować w tej kwestii. Ze środków własnych będziemy na bieżąco realizować inwestycje drogowe na osiedlach. Do tej pory wydaliśmy kilkanaście milionów złotych na remonty dróg, chodników i oświetlenie ulic. W przyszłej kadencji, jeżeli mieszkańcy powierzą mi kierowanie miastem, będzie podobnie, bo wygoda i bezpieczeństwo mieszkańców jest dla mnie najważniejsze.

 

Jacek Tyburski: W swoich planach skupiam się przede wszystkim na budowie kolejnej części obwodnicy, dalszej gazyfikacji miasta, pilnym i sukcesywnym wdrażaniu systemu bezpiecznych ścieżek rowerowych i pilną modernizacją i odświeżeniem plaży nad Niskim Brodnem. Oczywiste dla mnie jest ponadto przygotowanie inwestycji mieszkaniowych poprzez wdrożenie rządowego programu Mieszkanie + na terenach możliwych do pozyskania przez miasto (są takie!), budowa nowych parkingów (choćby przy ul. Zamkowej i Wiejskiej), pozyskanie i rewitalizacja budynku dworca PKP oraz wizualna poprawa Dużego Rynku wraz z rewitalizacją ul. Św. Jakuba i ul. Zamkową. Punktem równie istotnym jest modernizacja parku JP II z nowym elementem architektury parkowej, jaką jest mini tężnia. Większość z tych inwestycji bazuje na wsparciu finansowym z puli rządowych środków wsparcia i europejskich programów pomocowych. Istotna jest oczywiście realna możliwość udziału własnego w tych planach i z pewnością sprawi, że całość tych inwestycji rozłoży się na całą pięcioletnią kadencję.

 

11. Jak powinien wyglądać dobry wieloletni plan inwestycyjny miasta?  

 

Jarosław Radacz: Być przede wszystkim realny. Być odpowiedzią na oczekiwania mieszkańców. Powinien uwzględniać takie zadania, które przyczyniają się do rozwoju miasta i dają poczucie bezpieczeństwa jego mieszkańcom.

 

Jacek Tyburski: Pewne elementy z mojego programu wyborczego to oczywiste inwestycje na kilka lat, które obecny burmistrz obiecywał w kolejnych wyborach, zapisywał w kolejnych planach i ostatecznie nie zrealizował do dnia dzisiejszego. Usprawnienie komunikacji w mieście poprzez zakończenie obwodnicy, przebudowanie skrzyżowań w ronda i być może zbudowanie nowej przeprawy mostowej dzięki dużemu wsparciu rządowemu to priorytety. Zupełnie inaczej traktuje inwestycje w centrum miasta, gdzie istotny jest jego turystyczny, wypoczynkowy, ale i handlowo-usługowy charakter. Duży Rynek wraz z sąsiednimi ulicami musi tworzyć jeden żywy organizm połączony z odnowionym parkiem i całą infrastrukturą turystyczno – wypoczynkową wokół zamku. Odrębnym elementem jest Niskie Brodno wpisane w kolejne plany Pana Radacza, ale wciąż zapomniane. Specjalnej uwagi potrzebuje stadion miejski i jego okolice. Coś zrobiono, dorabia się do tego filozofię i obiecuje kolejne prace bez rzetelnego podejścia do tematu i za wygórowane pieniądze. Istotnym elementem jest również w moich planach inwestycyjnych program Mieszkanie +. Wiem, gdzie i za co tą inwestycję zrealizować. Obecny rząd bardzo duże środki przeznacza na inwestycje w infrastrukturę. Wiadomym jest, że nie wszystkim uda się taką pomoc uzyskać. Obecny burmistrz zdaje się odwrócony plecami do tych środków. Ja to zmienię.

 

12. Jak powinna wyglądać i jak wygląda według Pana/Pani komunikacja urzędu miasta z mieszkańcami? Co można zrobić by to zmienić?

 

Jarosław Radacz: Jestem zwolennikiem bezpośrednich kontaktów z brodniczanami. Dlatego drzwi mojego gabinetu są zawsze otwarte dla mieszkańców. Podczas tej kadencji sporo spotykałem się z mieszkańcami, nie tylko w Urzędzie i nie tylko we wtorek, ale w razie potrzeby w każdy dzień pracy. Wiele rozmawiałem z mieszkańcami podczas każdej możliwej okazji. Na placach budowy, podczas imprez sportowych i kulturalnych. Ponadto Urząd jest otwarty na przyjęcie każdej osoby. Mieszkańcy są największą naszą wartością i należy do każdego podchodzić indywidualnie, z wielkim szacunkiem i profesjonalizmem. Z mieszkańcami kontaktujemy się również poprzez media społecznościowe oraz za pomocą systemu powiadomień sms. Po wprowadzeniu w życie programu Smart City, tj. inteligentne miasto, które wykorzystuje technologie informacyjno-komunikacyjne. będziemy mieli piękne narzędzie komunikacyjno informacyjne do zarządzania składnikami naszego miasta. 

 

Jacek Tyburski: Komunikacja z mieszkańcami to przede wszystkim czas dla nich w godzinach urzędowania burmistrza, ale i spotkania częstsze niż do tej pory. Ważnym elementem komunikacji są obecnie portale społecznościowe i jako burmistrz chcę kontaktować się z mieszkańcami bezpośrednio również poprzez Facebooka. To nowoczesna i bliska mi formuła kontaktów w społeczeństwie, która skutecznie znosi funkcjonujące do tej pory bariery w relacjach burmistrz – Brodniczanie.

 

I pytanie ostatnie: 

13. Dla czego to właśnie na Pana/Panią mają głosować mieszkańcy?

 

Jarosław Radacz: Posiadam wiedzę i doświadczenie, które od ponad 20 lat wykorzystuję w pracy w samorządzie. Moje wykształcenie zawodowe: studia ekonomiczne i studia z zakresu zarządzania pozwalają mi tak kierować miastem, że bez zadłużania Brodnicy nasze miasto jest w czołówce najlepiej rozwijających się małych miast w kraju. Nie rzucam słów na wiatr, nie obiecuję nie wiadomo czego pod publikę. Swoje plany realizuję. Pomaga mi w tym grono profesjonalnych, doświadczonych i znających swoją pracę urzędników. Nie musimy uczyć się wszystkiego od początku, znamy się na pracy w samorządzie i mierzymy siły na zamiary. Mam już doświadczenie w zarządzaniu miastem i wiem, że obejmując fotel burmistrza trzeba mieć wizję jego rozwoju. Przed każdym włodarzem powstaje dylemat co w pierwszej kolejności realizować? Czy w inwestycje w zakresie kultury, czy te które świadczą o bezpieczeństwie mieszkańców? Ja podjąłem decyzję, że bezpieczeństwo.  Dobre drogi, chodniki i oświetlenie. Dalej inne kwestie służące mieszkańcom. Rekreacja, sport, koncerty, itp. Dla mnie ważne było także oddłużenie miasta i dalszy jego rozwój z pozyskanych środków zewnętrznych, unijnych i dopiero na końcu z własnych. Nie z kredytów.  Uważam, że bezpieczeństwo finansowe, to także podstawa prawidłowego funkcjonowania naszego miasta. Brodnica to moje ukochane miasto, do którego podchodzę z szacunkiem. Lubię ludzi, lubię rozmowy z mieszkańcami, doceniam troskę wszystkich brodniczan o naszą Brodnicę.

 

Jacek Tyburski: Jeśli w coś się angażuję to wynika to z przekonania, że należy to zrobić. Na słowa „nie da się” reaguję alergicznie i inspirują mnie one tym bardziej do działania i szukania rozwiązań. Potrafię działać społecznie i całym sercem oddać się sprawom istotnym dla lokalnych społeczności. Mam ośmioletnie doświadczenie w samorządzie i ugruntowane relacje z ekipą rządową. Mam odwagę nie zgadzać się tam, gdzie inni przyklaskują. Jestem otwarty na ludzi z pomysłami, którzy są liderami w społeczeństwie. Cieszę się, gdy wspólnie osiągamy cel. Pamiętam o tych najbardziej potrzebujących. Dlatego warto na mnie oddać głos!

 

Dziękujemy za rozmowę.

 

 

Tagi:

Komentarze

1
Oburzony brodniczanin, 20 września, 11:21
Po pierwsze, dlaczego portal nie podszedł do sprawy rzetelnie? Jest troje kandydatów. Po drugie Panie Jarku, trochę szacunku do ludzi... Tak kłamać? Przesiąkł Pan polityką na wskroś. Ani Pan ani Pańscy pracownicy nie słuchacie mieszkańców i kierujecie się jedynie wlasnym interesem.
0
Admin, 20 września, 11:54
Oburzony brodniczanin podeszliśmy z rzetelnością, lecz Komitet nie udzielił odpowiedzi. Proszę zobaczyć załącznik na FB.
1
Agata, 20 września, 12:39
Burmistrz Radacz ma w ręku wiele narzędzi i większość Rady Miejskiej a mimo to nie zrealizował swojego programu sprzed 4 lat i nie tłumaczy - dlaczego. Pana Tyburskiego jeszcze nie poznałam ale podoba mi się, że nie ma kompleksów i wypowiada się krócej, choć konkretnie (co nie znaczy, że już ma mój głos). Pani Rumińska zrobiła błąd brakiem wypowiedzi, bo to tylko kandydatom pewnie się wydaje, że ich znamy.

Podziel się z innymi: