ciasteczka Portal Dzień Dobry Brodnica w celu świadczenia usług lepszej jakości wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies).
Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkownika.
  Reklama  Patronat Medialny  Logo portalu  | Poniedziałek, 13 lipca 2020r. Imieniny: Ernesta, Małgorzaty

Dzień Dobry Brodnica



dodaj news

Bp Solarczyk o sakramencie bierzmowania w dobie epidemii

23 maja, 22:57 | źródło: PAP/Magdalena Gronek
fot. episkopat.pl

W maseczkach, zachowując dystans, bez grona przyjaciół, niekiedy tylko z jednym świadkiem - tak młodzież przystępuje w tym roku do sakramentu bierzmowania. Wszystko zależy od wielkości grupy i powierzchni świątyni - powiedział PAP przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży bp Marek Solarczyk.

 

 

Bierzmowanie to jeden z trzech sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego. "Jego istotą jest przekazanie wiernym +znamienia daru Ducha Świętego i umocnienie ich wiary" – informuje Katechizm Kościoła Katolickiego. W zależności do diecezji przygotowania trwają od roku do dwóch lat.

 

Zgodnie z przepisami prawnymi z 17 maja, na 10 m kw. może przebywać jedna osoba. Uniemożliwia to przeprowadzenie uroczystości przyjęcia sakramentu bierzmowania w tradycyjnej formie.

 

"Wszystko zależy od grupy, która w danej parafii pragnie przyjąć dary Duch Świętego. Nie ma bowiem aż tak wielkich kościołów, które dawałyby szansę, aby średniej wielkości grupa, a więc 50-60 osób wraz ze świadkami i najbliższą rodziną, mogła ze spokojem wziąć udział w takim wydarzeniu" – powiedział bp Solarczyk.

 

Zwrócił uwagę, że bazylika katedralna św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika, która jest drugim, co do wielkości kościołem w diecezji warszawsko-praskiej może pomieścić zaledwie 150 osób. "W związku z tym, w zależności od wielkości grupy, przyjęcie sakramentu bierzmowania w danej parafii nie odbywa się w ramach jednej uroczystości, ale rozkładane jest na dwie, trzy, a niekiedy i cztery msze św. Przeważnie biorą w niej udział jedynie kandydaci i ich świadkowie. Zdarza się nawet i tak, że jest jeden świadek dla całej grupy młodych osób" – powiedział bp Solarczyk.

 

Podkreślił, że w uroczystościach, w których on bierze udział, nie pozwala na przebywanie w kościele osób postronnych.

 

Powiedział, że stając w czasie udzielania sakramentu przed młodym człowiekiem sam ma założoną maseczkę. "Chcąc zachować zasady higieny, przed każdym dotknięciem czoła kandydata i namaszczeniem go olejem, dezynfekuję palec. Chcę, aby młody człowiek mógł ze spokojem przyjąć sakrament, wiedząc, że jest to dla niego sytuacja bezpieczna" – powiedział biskup.

 

Zasady liturgiczne zakładają, że w czasie udzielania sakramentu świadek nakłada na ramię kandydata prawą dłoń. "Zawsze można to uczynić w rękawiczkach" – zauważył duchowny.

 

Nawiązując do swoich osobistych doświadczeń z ostatnich tygodni, bp Solarczyk powiedział, że czas epidemii nie zniweczył trudu kilkumiesięcznych przygotowań młodych.

 

"Brak spotkań formacyjnych nie daje nam jasności, jak młody człowiek rozwijał się w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Obserwując jednak to, w jaki sposób wielu z nich podchodziło do swojej wiary, w jaki sposób starali się ją przeżywać, biorąc pod uwagę możliwości internetu, to, co działo się w rodzinach, jakimi spostrzeżeniami wymieniali się miedzy sobą, czy w końcu, jak przeżywają samą uroczystość przyjęcia sakramentu bierzmowania, pokazuje ich dojrzałość" – powiedział przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży.

 

 

 

Mówiąc o samych przygotowaniach do sakramentu podkreślił, że nie chodzi tylko o obecność na spotkaniach czy opanowanie podanego materiału. "To, co najcenniejsze, to pomoc młodym w otwarciu na nowe perspektywy przeżywania swojej wiary. Na pewnym etapie życia nie wystarczy już człowiekowi doświadczenie wyniesione z dzieciństwa związane z tym, jak przeżywali te tajemnice rodzice, rówieśnicy, czy jaki jest po prostu zwyczaj. Trzeba przyjąć pewne treści, jako swoje i wciąć odpowiedzialność także za kształt przeżywania swojej wiary" - powiedział.

 

Wspomniał, że niezwykle cenne są spotkania w mniejszych grupach pod okiem animatorów świeckich, osób konsekrowanych, czy księży. "Dają one szansę dialogu z młodym człowiekiem, w którym może on wypowiedzieć siebie, postawienia pytania, czy znaleźć odpowiedzi na fundamentalne pytani dotyczące życia" - zwrócił uwagę bp Solarczyk.

 

 

Komentarze

Podziel się z innymi: