ciasteczka Portal Dzień Dobry Brodnica w celu świadczenia usług lepszej jakości wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies).
Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkownika.

Dzień Dobry Brodnica

Kandydat z Brodnicy do Europarlamentu

wyświetleń: 702121 maja, 09:44 | źródło: Rafał Żurawski
fot. Paweł Szramka

Bruksela, Brodnica i Bangladesz – te miejsca łączy jedna osoba i pochodzi właśnie z Brodnicy. kilka słów o polityce i prywatnym życiu, które skoncentrowane jest głównie na osobistym rozwoju i zaangażowaniu w pomoc dla innych. W rozmowie z Rafałem Żurawskim poseł na Sejm VIII kadencji Paweł Szramka.

R.Ż. – Dzień dobry.

 

P.Sz. – Dzień dobry.

 

R.Ż. – Zacznijmy od razu od „wielkiego” świata. Polska zawsze była i jest w Europie. Jesteśmy również w Unii Europejskiej. Czy być w Unii (Europejskiej) oznacza dzisiaj być Europejczykiem? Czy jest nam to dzisiaj potrzebne?

 

P.Sz. - Każdy obywatel, mieszkający na terenie kraju europejskiego, jest również Europejczykiem. To jest fakt. Unia Europejska jest potrzebna, ponieważ rozdrobnione kraje Europy nie miałyby większych szans konkurować z gigantami gospodarczymi. Jednak widzimy, że kwestie gospodarcze coraz częściej schodzą na dalszy plan. Powinniśmy to zmienić i wrócić do założeń twórców UE.

 

R.Ż. - W naszej internetowej ankiecie przedwyborczej jest Pan na pierwszym miejscu. Jeśli wyniki będą dla Pana korzystne i przeniesie się Pan do Brukseli co będzie priorytetem w pańskiej pracy?

 

P.Sz. - Musimy przede wszystkim skupić się na reformie instytucji unijnych oraz działaniach wspólnoty. Właśnie słowo "wspólnota" ma tu kluczowe znaczenie. Obecnie mamy rolę przewodnią Niemiec i Francji, a reszta członków pełni rolę kwiatka do kożucha. Uważam, że stać nas na większy wpływ na podejmowanie decyzji, co przełoży się na rozwiązania dogodniejsze dla Polski.

 

R.Ż. - Paweł Kukiz mówi często o „odchudzeniu” rządu ze zbędnych stanowisk, ogólnie o zmniejszeniu liczby urzędników, posłów. Tymczasem jak widać tylko na Pana przykładzie, prócz komisji i podkomisji, w których Pan zasiada, są jeszcze zespoły parlamentarne. Uczestniczył Pan, uczestniczy nadal w pracach prawie dwudziestu  zespołów parlamentarnych. Prace tych zespołów kumulują chyba kolejne wydatki? Wśród zespołów, które Pana dotyczą są między innymi: Parlamentarny Zespół ds. kontaktów z Bangladeszem albo Poselski Zespół ds. Przemysłu Kosmicznego i Eksploracji Kosmosu. Czy zespoły tego typu są w polskim sejmie potrzebne? Bo jeśli tak to skoro posłowie zajmują się wszystkim co nas otacza to jest w ogóle możliwe odchudzenie polskiej polityki i szukanie tam oszczędności? No i pytanie, które mnie intryguje. Czym zajmuje się zespół ds. Bangladeszu?

 

P.Sz. - Zespół do spraw Bangladeszu powstał w odpowiedzi na powołanie nowego Ambasadora tego kraju. Była to inicjatywa Posła Skuteckiego z Bydgoszczy, aby usprawnić kontakty. Powstanie takiego oficjalnego zespołu pomaga w kwestiach formalnych. Zespoły parlamentarne nie niosą za sobą dodatkowych kosztów. Posłowie nie otrzymują dodatkowych pieniędzy za pracę w tym zakresie. Jest to natomiast narzędzie celowe, które ułatwia rozwiązywanie konkretnych spraw. Osobiście na przykład powołałem Parlamentarny Zespół na rzecz Rozwoju Turystyki i Promocji Regionu Kujawsko-Pomorskiego. Osiągnięciem zespołu było zorganizowanie konkursu fotograficznego, którego motywem przewodnim było ujęcie piękna natury naszego województwa. Autorzy najlepszych zdjęć zostali wynagrodzeni. Dzięki nim udało się również zorganizować wystawę w sejmie, gdzie posłowie i wszyscy goście mieli okazję zapoznać się z urokami naszych okolic. Niewątpliwie była to ciekawa forma promocji.

 

R.Ż. - Nie sposób nie pominąć nowego ruchu, partii, która pojawiła się na politycznej scenie. „Wiosna” Roberta Biedronia – odpowiada na potrzeby mieszkańców Polski? Czy przypomina może bardziej Ruch Palikota albo Ryszarda Petru?

 

P.Sz. - Partia „Wiosna” to stary produkt zawinięty w nowy papierek. Robert Biedroń jest w polityce od dawna. Podobnie Wanda Nowicka, która jest "jedynką" na liście Wiosny w naszym okręgu. Trzeba być naprawdę mało uważnym obserwatorem sceny politycznej, żeby stwierdzić, że partia Biedronia jest powiewem świeżości.

 

R.Ż. - Mowa jest o rozdawnictwie pieniędzy przez partię rządzącą. Słychać jednak często, że (mowa o programie 500 +) nikt nie zwiększy, ani PO, ani Kukiz’15, naszych wypłat, a jeżeli PiS oddaje nam trochę pieniędzy, chociażby w ten sposób, to niech pozostanie przy władzy. Jaka jest Pana ocena rządowego programu 500 +? Czy to kupowanie głosów, czy też realna pomoc?

 

P.Sz. - Jeśli chodzi o program 500+ to zamysł jest dobry, ale wykonanie fatalne. Jako jedyni mówiliśmy o tym, żeby wprowadzić to w życie na zasadzie ujemnego podatku dochodowego. Polegałoby to na tym, że osoba pracująca otrzymywałaby wypłatę 500 zł wyższą, bo w tej kwocie nie zabierano by jej w podatkach. Przez to rozwiązanie docenione zostałyby osoby pracujące. Ponadto nie potrzebowalibyśmy dodatkowej armii urzędników do wypłacania 500+. To zmniejszyłoby koszty i zaoszczędzone pieniądze moglibyśmy przeznaczyć na inne potrzeby.

 

R.Ż - Zostawmy na chwilę politykę na boku. Przecież nie tylko nią człowiek żyje. Ostatnie wakacje? I jakieś plany na najbliższe?

 

P.Sz. - Od kiedy jestem posłem, nie byłem na wakacjach. Jest tyle do zrobienia, że brakuje czasu i gdybym pozwolił sobie na jakieś dłuższe wakacje to prawdopodobnie w czasie ich trwania i tak myślałbym o tym, co jest jeszcze do zrobienia. Traktuję to, co robię bardzo poważnie i chcę zrobić jak najwięcej dobrego, wykorzystując możliwości i narzędzia, którymi dysponuje poseł.

 

R.Ż - Wiadomo, że stawia Pan na rozwój osobisty. Czy w Pana biblioteczce znajdziemy także tytuły w innej tematyce? A może kino, teatr? Jakiego rodzaju rozrywka jest Panu bliska?

 

P.Sz. - Na mojej półce co chwila pojawia się nowa książka. Przez natłok obowiązków nie udaje mi się czytać ich na bieżąco, ale jak tylko pojawia się chwila czasu, to sięgam do nich. Stawiam przede wszystkim na pozycje, które pomagają w rozwoju osobistym.

 

R.Ż - Co by było gdyby… gdyby jutro nie zasiadałby Pan w ławach poselskich?

 

P.Sz. - Prawdopodobnie zrobiłbym sobie porządne wakacje, żeby wypocząć i na spokojnie pomyśleć, czym teraz się zająć. Zupełnie nie obawiam się rozstania z polityką. Traktuje to jako swoją misję, a nie sposób na życie. Nie zastanawiam się nad tym, co będzie później. Obecnie jestem posłem i na tym skupiam swoją uwagę, żeby wykonywać swoją pracę jak najlepiej.

 

R.Ż - Nad tym zastanawia się czasem każdy z mieszkańców Brodnicy. Czego brakuje w naszym mieście, co według Pana jest nam najbardziej potrzebne?

 

P.Sz. - Na pewno takich rzeczy jest sporo i każdy znalazłby coś, co dla niego jest najbardziej istotne. Osobiście uważam, że naszemu miastu przede wszystkim brakuje koncepcji na to, jakim miastem powinna być Brodnica i w którym kierunku powinna się rozwijać. Myśląc odpowiedzialnie o rozwoju, musimy patrzeć w przyszłość nawet w perspektywie 20 lat. Dobry plan i przygotowanie zmniejsza koszty i przyspiesza wprowadzanie potrzebnych zmian. Na pewno w tej kwestii jest sporo do poprawienia. Niestety to tyczy się większości miejscowości w Polsce, jak i całego państwa.

 

R.Ż - Coś chciałby Pan dodać dla naszych czytelników?

 

P.Sz. - Przede wszystkim, w kontekście najbliższych wyborów, chciałbym wszystkich zachęcić to tego, żeby wziąć w nich udział. Frekwencja jest o tyle ważna, że od jej wyniku będzie zależała liczba europosłów z naszego regionu. Od naszego zaangażowania zależy czy kujawsko-pomorskie będzie mieć 3 czy tylko 2 przedstawicieli w Parlamencie Europejskim. Jeśli zdecydujecie się oddać głos na mnie, to zapewniam, że będę pracował z pełnym zaangażowaniem. Brodnica może mieć Europosła pierwszy raz w historii. Czy tak się stanie, zależy od Państwa.

 

R.Ż. – Dziękuję za rozmowę.

 

 

Podziel się z innymi:

Komentarze

Dodaj Komentarz

Użytkowniku, zapamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za zamieszczane treści na portalu Dzień Dobry Brodnica. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją naszego REGULAMINU. A jeżeli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas redakcja@ddbrodnica.pl lub użyj przycisku zgłoś komentarz!